22 września 2011
Już nie pamiętam od ilu lat (może od dwóch, może od trzech) miałam w domu worek korków po winie. Od wielu już miesięcy wiedziałam co z nimi chciałabym zrobić. Ale jakoś tak ciągle nie wychodziło, aż w końcu się udało! Pomysł na ramkę z korkami znalazłam w internecie. Najpierw chciałam zrobić kwadratową podstawkę pod dzbanek, ostatecznie jednak stanęło na ramce, która będzie pełnić funkcję korkowej tablicy.
Drewnianą ramkę zrobił oczywiście mój brat. Te czarne ślady na ścianie po prawej stronie u góry zdjęcia, to ślady po nieudanych próbach wbicia gwoździ pod ramkę. :)


Kategoria Różności | Komentarze 2
Tagi: przeróbki, wnętrza
18 września 2011
Przez ostatnie dni trochę leniuchowałam. W ubiegłym tygodniu spieszyłam się, żeby zdążyć ze wszystkim na wizytę gości. Piątek i sobotę spędziłam w kuchni szykując różne pyszności. A w tym tygodniu nic. I przyznam, że im dłużej siedzę bezczynnie, tym gorzej się czuję i ciężej mi się za coś zabrać. Zdecydowanie wolę bardziej intensywne dni. I nie ma w tym nic odkrywczego.
Wracając jednak do tematyki bloga chciałabym napisać, że tymczasowo na stronie będą teraz dominować wpisy nie do końca związane z takim rękodziełem, które robię zazwyczaj. Kilka razy zdarzyło mi się pokazać już wnętrze mojego mieszkania, a raczej jego elementy. Było już lustro, moje największe dzieło, czyli kuchenna stłuczka czy na przykład kwietnik, który pokazywałam niedawno.
Znajduję i niewielkim kosztem przerabiam niepotrzebne nikomu przedmioty, a potem cieszę się, że zrobiłam coś praktycznego, co mi się podoba, co mogę oglądać na co dzień. I naprawdę bardzo to lubię – wpaść na szalony pomysł i zrobić coś nowego z czegoś starego. A w każdym takim przedmiocie jest coś szczególnego, praca wielu osób, bo prawie zawsze, żeby móc zrealizować to co sobie wymyślę, szukam pomocy innych – tych którzy wesprą mnie swoimi umiejętnościami, których mnie brak.
Kończąc już to pisanie wypada jeszcze wyjaśnić, że w ramie na ścianie są litery. W ramie był kiedyś obraz. Obraz zlikwidowaliśmy, ramę przemalowaliśmy na czarno. Litery, które przekalkowałam na ścianę, i których zdecydowaliśmy się nie malować (tylko i wyłącznie z lenistwa) tworzą jeden z moich ulubionych cytatów książkowych. A w prawym rogu ramy wisi kwiat. Za doniczkę służy przybita do ściany naprawdę bardzo stara puszka po słodyczach, którą znalazłam u teściowej.

Kategoria Różności | Brak komentarzy
Tagi: przeróbki, wnętrza
03 września 2011
Zrobienie kwietnika, o którym pisałam w lipcu, zajęło mi prawie całe wakacje. Jak zawsze wszystko zaczęło się od dziwnego pomysłu, potem przyniosłam do domu taboret, a potem trzeba było wziąć się do pracy. Zerwałam siedzisko, usunęłam niepotrzebne gwoździe, a po zdarciu wielu warstw olejnej farby pojawiło się drewno. Mój brat przyciął deskę na półkę, a mój mąż wyszlifował taboret, zamontował półkę i listwy dookoła siedziska. Po lakierowaniu do pracy znów wzięłam się ja. Ciąg dalszy i efekty naszej pracy na zdjęciach poniżej. :)
W trakcie ściągania farby

Po wyszlifowaniu

Przygotowanie stłuczki

Gotowy kwietnik

Kwietnik w warunkach naturalnych

Kategoria Różności | 1 komentarz
Tagi: przeróbki, stłuczka, wnętrza