27 grudnia 2011
Mam nadzieję, że święta minęły wszystkim miło i spokojnie. U mnie do ostatniej chwili trwały prace remontowo-porządkowe, ale za to w wigilię od rana nie robiłam zupełnie nic. Dlatego też z opóźnieniem pokazuję dziś moje bombki. Miało ich być pięć, ale zdążyłam zrobić tylko dwie. W tym roku już się ten pomysł nikomu nie przyda, ale może w przyszłym…
Bombki zdobione techniką serwetkową, a to co jest w nich niezwykłego, to materiał z którego zostały wykonane – zwykłe, duże kuliste żarówki (z których mąż wyciął wnętrzności).


Kategoria Decoupage | Brak komentarzy
Tagi: Boże Narodzenie, decoupage, przeróbki
22 września 2011
Już nie pamiętam od ilu lat (może od dwóch, może od trzech) miałam w domu worek korków po winie. Od wielu już miesięcy wiedziałam co z nimi chciałabym zrobić. Ale jakoś tak ciągle nie wychodziło, aż w końcu się udało! Pomysł na ramkę z korkami znalazłam w internecie. Najpierw chciałam zrobić kwadratową podstawkę pod dzbanek, ostatecznie jednak stanęło na ramce, która będzie pełnić funkcję korkowej tablicy.
Drewnianą ramkę zrobił oczywiście mój brat. Te czarne ślady na ścianie po prawej stronie u góry zdjęcia, to ślady po nieudanych próbach wbicia gwoździ pod ramkę.


Kategoria Różności | Komentarze 2
Tagi: przeróbki, wnętrza
18 września 2011
Przez ostatnie dni trochę leniuchowałam. W ubiegłym tygodniu spieszyłam się, żeby zdążyć ze wszystkim na wizytę gości. Piątek i sobotę spędziłam w kuchni szykując różne pyszności. A w tym tygodniu nic. I przyznam, że im dłużej siedzę bezczynnie, tym gorzej się czuję i ciężej mi się za coś zabrać. Zdecydowanie wolę bardziej intensywne dni. I nie ma w tym nic odkrywczego.
Wracając jednak do tematyki bloga chciałabym napisać, że tymczasowo na stronie będą teraz dominować wpisy nie do końca związane z takim rękodziełem, które robię zazwyczaj. Kilka razy zdarzyło mi się pokazać już wnętrze mojego mieszkania, a raczej jego elementy. Było już lustro, moje największe dzieło, czyli kuchenna stłuczka czy na przykład kwietnik, który pokazywałam niedawno.
Znajduję i niewielkim kosztem przerabiam niepotrzebne nikomu przedmioty, a potem cieszę się, że zrobiłam coś praktycznego, co mi się podoba, co mogę oglądać na co dzień. I naprawdę bardzo to lubię – wpaść na szalony pomysł i zrobić coś nowego z czegoś starego. A w każdym takim przedmiocie jest coś szczególnego, praca wielu osób, bo prawie zawsze, żeby móc zrealizować to co sobie wymyślę, szukam pomocy innych – tych którzy wesprą mnie swoimi umiejętnościami, których mnie brak.
Kończąc już to pisanie wypada jeszcze wyjaśnić, że w ramie na ścianie są litery. W ramie był kiedyś obraz. Obraz zlikwidowaliśmy, ramę przemalowaliśmy na czarno. Litery, które przekalkowałam na ścianę, i których zdecydowaliśmy się nie malować (tylko i wyłącznie z lenistwa) tworzą jeden z moich ulubionych cytatów książkowych. A w prawym rogu ramy wisi kwiat. Za doniczkę służy przybita do ściany naprawdę bardzo stara puszka po słodyczach, którą znalazłam u teściowej.

Kategoria Różności | Brak komentarzy
Tagi: przeróbki, wnętrza