Kwiaty z płukanej bibuły

08 maja 2009

Plan powstał 2 miesiące temu i zakładał wykonanie babci urodzinowego bukietu z bibuły. Pomysł ewoluował nieco po drodze, by w końcu przestać mieć cokolwiek wspólnego z pierwotnym projektem. Choć nie, tu się nieco mylę, bo do zrobienia tego upominku potrzebna była bibuła. Ale nim przejdziemy do efektów końcowych krótka instrukcja na wykonanie kwiatów z płukanej bibuły.

1. Potrzebna nam będzie bibuła w wielu kolorach. Tniemy ją na paski, związujemy i wycinamy kształt płatków (u mnie był on dość przypadkowy) albo nie związujemy i zostawiamy po prostu paski.

2. Płuczemy bibułę pod bieżącą wodą barwiąc końcówki innym kolorem. Barwiłam bibułę o jasnych kolorach (biały, żółty), kawałkami bibuły w intensywnych barwach (czerwony, ciemny róż). Zielonej bibuły na liście w ogóle nie barwiłam.

3. Teraz trzeba wysuszyć bibułę – najlepiej w piekarniku. Mokrej bibuły nie da się ładnie rozłożyć – prędzej się cała potarga, ale gdy tylko bibuła lekko podeschła mogłam ją rozwinąć i rozłożyć, przez szybciej schła (oszczędność prądu – piekarnik elektryczny).

4. Tak wygląda wysuszona, wypłukana i zabarwiona bibuła. Żeby zrobić z niej kwiaty wystarczy posmarować ją całą klejem (mokrym klejem – ja miałam wikol i jakiś klej, który do niczego mi się nie nadawał – gdy została resztka rozcieńczałam go jeszcze wodą), uformować kwiat, związać i wrzucić do piekarnika żeby wszystko wyschło. Dzięki smarowaniu bibuły klejem po wyschnięciu kwiaty są sztywne.

I teraz mogę przystąpić do końcowej prezentacji. Oto ramka (ozdobiona płukaną i wysmarowaną klejem bibułą) z kwiatami:

Zbliżenie

A pozostałe kwiatki spotkał taki los:

Kategoria Z papieru | Brak komentarzy
Tagi: , ,

128 papierowych róż

04 marca 2009

Pora podsumować akcję pod krytonimem m, czyli 50te urodziny mamy.

Zrobiłam 128 róż z bibuły. 50 z nich spaliłam w piecu, bo po 4 formowaniu bukiety przestał przypominać cokolwiek. Z pozostałych 78 kwiatów – 50 weszło w skład stołowej dekoracji, a 28 wraz z doczepionymi karteczkami (z wierszykiem) zostało rozdanych gościom.

Kategoria Z papieru | Brak komentarzy
Tagi: ,

Papierowe róże

26 lutego 2009

Pisałam już (tam z boku), że zakochałam się w papierowych kwiatach. Na pierwszy ogień poszły róże, bo akurat takiego rodzaju kwiaty  były mi potrzebne. Po wypróbowaniu kilku przepisów na papierowe różyczki, znalazłam taki, który był według mnie najłatwiejszy (i pochodzi z czasopisma WENA).

Jak to zrobić?

Z marszczonej bibuły wycinamy paski o szerokości około 9cm (ja robiłam też z pasków 6cm, wszystko zależy od tego jak duże mają być kwiaty). Pasek składamy na pół i układamy go sobie na dłoni (tak jak na zdjęciu poniżej).

Teraz potrzebne nam będzie szydełko. Szydełko układamy między palcem środkowym a wskazującym, zaczepiamy haczyk o bibułę i ciągniemy w dół (ok. 1cm). Przesuwamy bibułę i robimy drugi ząbek. na zdjęciu powyżej widać już kilak ząbków. Gdy skończymy tniemy pasek bibuły na 6-7 części (w zależności od tego jak bardzo rozwinięte mają być nasze kwiaty, ja małych różyczek robiłam z jednego paska bibuły 7, a dużych 6). Możemy przystąpić do formowania kwiatów.

Paski bibuły zwijamy dokładnie marszcząc jednocześnie różyczkę od dołu, tak by płatki rozchylały się na zewnątrz. Gotową różyczkę związać drucikiem (na tyle długim, aby jednocześnie zrobić z niego łodygę), zakleić taśmą (tak zrobiłam ja z powodu braku drucika) lub obwiązać sznurkiem.

Teraz pora na wykonanie listków (niestety nie zrobiłam zdjęć, więc mam nadzieję, że uda mi się jakoś to sensownie opisać). Wycinamy kilka pasków z zielonej bibuły o wymiarach 2x10cm. Wyznaczamy środek paska i skręcamy jedną jego część o 180 stopni, tak jak zawijamy cukierka. Pasek składamy teraz na pół i nadajemy listowi lekko wypukły kształt. Końcówkę listka lekko skręcić i przymocować do kwiatka.

Teraz już od nas zależy co zrobimy dalej. Możemy okręcić bibułą każdy kwiatek albo skręcić druciki wszystkich kwiatków ze sobą i utworzyć jeden bukiet.

A tak wyglądają moje róże:

Kategoria Z papieru | Brak komentarzy
Tagi: , ,