Takiego kalendarza jeszcze nie było

22 stycznia 2011

I wreszcie. Zapowiadany kalendarz, czyli ostatnia praca powstała w czasie czwartkowego szaleństwa. Najlepsza rzecz jaką udało mi się ostatnio zrobić. Zostałam poproszona o ozdobienie gładkiego, pustego szarego kalendarza. Zaczęłam nieśmiało od zrobienia tyłu, a potem dałam się porwać i ozdobiłam okładkę z przodu!

Oto efekty. Tradycyjnie już najpiękniejszym pracom robię nie najlepsze (delikatnie mówiąc) zdjęcia.

Kategoria Z papieru | Brak komentarzy
Tagi: , ,

Pierwszy w nowym roku

04 stycznia 2011

W rok 2010 weszłam leniwie. Po świątecznym szaleństwie prezentowo-kartkowym nastąpił miesiąc nicnierobienia. Nie miałam czasu, ochoty, natchnienia, pomysłów. Dopiero w lutym zaczęłam się rozkręcać, a marcu udało mi się wskoczyć na odpowiednie tory. W tym roku jest inaczej. Po króciutkiej poświątecznej przerwie nowy rok rozpoczynam z pomysłami i z niewyczerpanymi pokładami energii. I to właśnie lubię.

Zaczniemy jednak skromnie. Od kalendarza, a właściwie od drobnej przeróbki. Pierwszy raz od kilku lat kupiłam sobie w prezencie książkowy kalendarz (do pracy), który postanowiłam nieco przerobić. Okleiłam okładkę, dodałam coś od siebie i oto jest – cały mój (a zdjęcie rozmazane).

Kategoria Z papieru | Brak komentarzy
Tagi: , ,

Kalendarze (hurtowo)

26 grudnia 2010

W tym roku pięciu osobom podarowałam ręcznie robione kalendarze – zrobione specjalnie dla tych osób i zawierające jednocześnie moje życzenia dla nich. Pierwszy raz zrobiłam coś takiego i naprawdę jestem zadowolona z efektu. Tak bardzo, że w najbliższym czasie zamierzam zrobić jeszcze jeden, ale tym razem dla siebie i będzie to kalendarz szczególny, bo chciałabym go dokładnie zaplanować i dopieścić (ale zobaczymy co mi z tego wyjdzie).

Tym wpisem kończę temat świąt i nie planuję w najbliższym czasie nic konkretnego. Zobaczymy co mi przyniosą kolejne dni, bo bezczynnie siedzieć nie można, zwłaszcza, że mam kilka odłożonych pomysłów, które dobrze byłoby zacząć realizować. Teraz jednak chciałabym pokazać co udało mi się zrobić.

Pracuj. Twórz. Rozwijaj.
Kalendarz biurkowy. Ten był pierwszy i początkowo jedyny, dopiero później dałam się porwać temu kalendarzowemu szaleństwu. Tło kalendarza zrobiłam sama i nawiązuje ono do pracy osoby obdarowanej.

Uśmiechaj się!
Ten nie wyszedł mi już tak fajnie i szczerze mówiąc dwa dni po zapakowaniu go, rozwaliłam opakowanie żeby jeszcze go poprawić.

Miłość. Przyjaźń. Marzenia.
Wesoły, kolorowy i taki pozytywny. Ten kalendarz też przerabiałam, bo początkowo tła było dużo więcej niż dekoracji i nie wyglądało to najlepiej. Nie mogłam się oprzeć żeby nie wcisnąć tu kilku kwiatów z nowego dziurkacza i serca z pasków papieru.

Uśmiechnij się!
Niewielki ścienny kalendarz. Też kolorowy, też z sercem i kwiatami, a także z miejscem na zdjęcie, które można włożyć w specjalnie przygotowane nacięcia.

I ostatni kalendarz, ale bez życzeń. Też ścienny z sercem i kwiatami, ale całoroczny i ze zdjęciem, które idealnie nadawało się do tego celu.

Kategoria Z papieru | Komentarze 2
Tagi: ,