Wpis domowy
07 maja 2012Wracam po długim weekendzie z wpisem domowym, choć będzie też (a może przede wszystkim) o moich robótkach ręcznych. Cały miniony tydzień spędziłam przeskakując z tematu na temat, a to znaczy, że zabrałam się do mnóstwa rzeczy jednocześnie. Odłożyłam na bok papier, choć kilka kartek czeka na zrobienie, odłożyłam koraliki, które też aż się proszą żeby je wreszcie nawlec na linki i druty. Najczęściej towarzyszyły mi pędzle, papier ścierny, igły i nici.
Kilka prac czeka już tylko na lakierowanie i wykończenie (a raczej na to aż kupię wreszcie nowy lakier). Przemalowałam moją starą skrzynkę na biżuterię, o której pisałam jakiś czas temu, wzięłam się też za podkładki z wycinanki. Ze starych lnianych spodni, których nigdy nie założyłam uszyłam sobie nową torbę na zakupy, a poprzednią torbę przerobiłam. Muszę jeszcze tylko doszyć kilka rzeczy i będę mogła się pochwalić. Na malowanie czeka już wyszlifowany stół kuchenny, a w tej chwili suszy się odmalowana komoda. Tymczasem w pomieszczeniu obok trwa niekończący się remont kuchni. Uff! I to chyba na razie tyle.
A na koniec chciałabym się pochwalić drzwiami. Pięknymi drzwiami malowanymi od lat farbą olejną. Z pomocą nadszedł mój brat z opalarką, który od ponad tygodnia odsłania drewno ukryte pod tyloma warstwami farby. Na zdjęciu drzwi w trakcie czyszczenia.
Tagi: wnętrza














