Prezencik

20 lipiec 2010
Kategoria Zupełnie nie na temat | Brak komentarzy
Tags:

Przy okazji wielkich porządków i wyprzedaży, odłożyłam kilka rzeczy na bok. Dodałam do tego trochę papieru, aplikacji i tasiemek i tak powstał prezent urodzinowy dla pewnej siedmiolatki, która rok temu powiedziała mi, że też chciałaby robić takie rzeczy jak ja i powtórzyła to ponownie kilka tygodni temu. Dzięki temu wpadłam na pomysł, by z tego co mam złożyć mały zestaw na dobry początek, dla dziecka w sam raz.

Chcesz czereśnie? No. To zaraz będę.

17 czerwiec 2010
Kategoria Z papieru, Zupełnie nie na temat | Brak komentarzy
Tags: , ,

Najpierw na drzewach i w ziemi. Na stołach, w ciastach, sałatkach i w końcu w słoikach.
Co roku zaczynam tak samo. Najpierw truskawki, potem ogórki. Trochę domowej klasyki, trochę nowości. Zapomniałam już o tej radości. O tych zapachach, wyprawach na targ.

Dziś wieczorem zadzwonił do mnie mój brat. Chcesz czereśnie? Wraz z nadejściem lata wyciągam z kartonu puste słoiki. Po raz czwarty w moim życiu.

A po raz trzeci na ścianie zawiśnie lista przetworów. Uszczęśliwiona czereśniami rozpoczęłam już przygotowania, choć skończyć zamierzam dopiero wtedy, gdy zakręcone zostaną pierwsze słoiki.

Nowy wygląd, nowe wszystko

14 październik 2009
Kategoria Zupełnie nie na temat | Brak komentarzy
Tags:

Po prawie dwóch dniach ciężkiej pracy przedstawiam zupełnie nową - jesienną odsłonę minbeata. Tak się dobrze składa, że premiera nowego wyglądu zbiega się w czasie z pierwszą rocznicą bloga, którą świętować będę mniej więcej 4 listopada.

Oprócz wyglądu zmienił się nieco układ niektórych rzeczy na stronie. Przemeblowaniu uległa cała prawa strona, doszło też kilka modułów na samym dole strony i coś na kształt menu na samej górze. Nie wszystko jest jeszcze skończone (jak np. moduł o zwartości “Zastanowię się co tu dać.”), ale największa część pracy za mną, zostały mi już tylko drobiazgi i kilka spraw technicznych.

Mam nadzieję, że nowa odsłona minbeata będzie przyjemniejsza do przeglądania i zachęci do stałego odwiedzania. Jeśli komuś z odwiedzających nie wszystko będzie działać poprawnie będę wdzięczna za informację, którą można pozostawić w komentarzu.

A na sam koniec kilka ciekawostek.

Na samym początku blog był w zielonych kolorach. Nie zachowało się jednak z tamtych czasów nic oprócz obrazka nagłówka strony:

Później blog przeszedł swoją pierwszą i jedyną poważną transformację. Zielone kolory zostały, ale zmieniły się obrazki. Tak to wyglądało jeszcze wczoraj: