O mnie
04 listopada 2008Nie wiem kiedy to wszystko się zaczęło, zawsze lubiłam spędzać czas kreatywnie, ale rozkwitać zaczęłam dopiero w 2006 roku. Eksperymentowałam, kupowałam, kolekcjonowałam pomysły. Później pomyślałam o skatalogowaniu tego co robię i tak zaczął powstawać blog. Jest tu wszystko co robiłam i co robię. Rzeczy, z których nie jestem zadowolona, przedmioty, które zaraz po zrobieniu wylądowały w śmietniku no i oczywiście wszystkie moje dzieła.
Wciąż szukam nowych pomysłów, technik, możliwości – innych, nietypowych. Przeglądając zdjęcia tego co już zrobiłam, widzę, że ciągle się zmieniam i to jest chyba dobre.
Jeśli chcesz skontaktować się ze mną, pisz na adres:

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2010r.














12 października 2009 godz. 15:59
Witam potrzebuję “podziękowanie” dla odchodzącej z pracy koleżanki. Jak można się z panią skontaktować.Proszę o kontakt 2592466
12 października 2009 godz. 16:28
Wysłałam Pani maila. Pozdrawiam.
21 czerwca 2010 godz. 21:41
Wow! Uważam, że jesteś po prostu niesamowita. Wczoraj przez przypadek trafiłam na Twojego bloga – właściwie sama nie wiem, czego wcześniej poszukiwałam – i czuję się jak zahipnotyzowana. Po prostu brakuję słów na opisanie wszystkich wspaniałości, które robisz. Fenomenalne! Jesteś dla mnie mistrzem, naprawdę. Prawdziwą artystką z duszą i pasją. Skąd ty bierzesz na te wszystkie rzeczy czas? Czy pracujesz w podobnej branży, lub może zajmujesz się tymi rzeczami zawodowo? Też ciekawiło mnie, czy te wszystkie wspaniałe zaproszenia, albumy etc. ślubne to robiłaś dla bliskich znajomych w ramach prezentu czy może zostałaś wynajęta do podobnej akcji. Wybacz, jeżeli na Twojej stronie jest gdzieś o tym napisane – dopiero się ‘wgłębiam’ w jej rozmaitości. Twoja kreatywność i punkt widzenia pewnych, nawet pozornie drobiazgów, mnie zachwyca. Potrafisz sprawić niezwykłe rzeczy z niczego, nadać im charakter, ożywić. Uwielbiam zrobione prezenty samodzielnie – są milion razy lepsze od tych kupionych, bo człowiek musi w nie wiele wysiłku włożyć (czasem może nawet nie aż tak wiele) i jest to napewno prezent od serca. Choćby taka zakładka do książki czy notesik. Przecudowne są te rzeczy! Mogłabym się w nie wpatrywać godzinami! Po przeglądnięciu Twojego bloga przyszła mi ochota na stworzenia samemu takich rozmaitości. Cudnie byłoby zobaczyć to wszystko, co zrobiłaś w rzeczywistości (zdjęcia nie oddają tego klimatu). Ah te zapach papieru, kleju, atramentu! Niebo na ziemi jak dla mnie. Mogłabym godzinami stać w papierniczym, po czym siłą próbować odciągnąć się od cienkopisów, bibułek i notesików. Podziwiam Twoją pracę, zazdroszczę, że aż mnie ściska (nie miej mi za złe), a jeszcze bardziej chyba zazdroszczę Twoim przyjaciołom, którym robisz niektóre upominki. Niech to! Gratuluje pomysłów, inwencji. Życzę jeszcze więcej weny i ochoty do pracy. Kilka Twoich idei może okazać się pomocnych w moich poczynaniach. Dziękuję zatem również za to i trzymaj się ciepło!
P.S. Pewnie uznasz mnie za totalną wariatkę, ale po prostu nie raz się tak nakręcam na takie urocze rzeczy. Trudno byłoby nie docenić Twojej pracy.
21 czerwca 2010 godz. 21:58
Tashantea, dzięki wielkie. Nic więcej Ci teraz nie napiszę, bo aż mnie zatkało. Bardzo dziękuję za ten komentarz. Naprawdę. W wolnej chwili, bo potrzeba na to trochę więcej czasu, przysiądę na spokojnie i napiszę Ci coś więcej. Pozdrawiam ciepło.
21 września 2010 godz. 17:40
Witam! Obserwuję Twój blog od pewnego czasu. Można rzec, że dzięki Tobie zainteresowałam się “robótkami ręcznymi”. To Twój blog był dla mnie pierwszą inspiracją w moim “tworzeniu”. Jestem ciekawa czy to, co wychodzi spod Twoich rąk to wyłącznie Twoje pomysły, czy wzorujesz się na cudzych pracach?
Pozdrawiam!:-)
21 września 2010 godz. 20:51
Wielkie dzięki za miłe słowa. Właśnie skończyłam przeglądać całego Twojego bloga (zerknęłam w każdy wpis). Bardzo podobają mi się Twoje prace, niektóre wyjątkowo i aż chciałoby się jeszcze. Po skończeniu stwierdziłam, że chyba tęsknię za papierem, bo tak dawno nic nie robiłam i aż ręce mnie swędzą żeby zrobić jakąś kartkę.
Nie wiem dlaczego, ale od nie oglądam innych blogów dotyczących rękodzieła i mam wrażenie, że nawet tego unikam. Chyba trochę się boję, że coś mi się za bardzo spodoba i będę chciała to powtórzyć. Wiem, trochę to dziwne. Dlatego nie lubię się niczym inspirować, choć jeśli wpadnie mi coś w oko zapamiętuję i czekam czy do czegoś mi się to przyda – zazwyczaj jednak chodzi o jakieś dodatki, drobiazgi. Większość kartek czy notesów powstała ot tak, chociaż z drugiej strony czekanie na natchnienie bywa frustrujące – zwłaszcza kiedy goni czas.
Jeszcze raz wielkie dzięki i pozdrawiam.
21 grudnia 2010 godz. 20:41
Wielkie dzięki
Dzięki temu blogowi dowiedziałem się jak zrobić ciekawą torebkę na prezenty