Coś nowego
07 września 2010Niejednokrotnie bywa tak, że mimo posiadania całkiem sporej kolekcji przeróżnych materiałów, akcesoriów, itd. nic nie da się zrobić. Wyciągam jakieś skrzynki, siadam, zajadam ciastka i po 10 minutach chowam wszystko z powrotem (z wyjątkiem ciastek). Na tego typu dolegliwości jest tylko jedna rada – zakupy. Bez znaczenia jakie – duże, małe (mnie częściej stać tylko na takie maluteńkie), najważniejsze to kupić sobie coś nowego. I to wystarczy: nowa serwetka/korale/dziurkacz/tasiemki. Nic więcej nie trzeba żeby ponownie włączyć kreatywność. W skrajnych przypadkach zaliczam bezsenne noce, gdy czekając na paczkę wymyślam już co zrobić, a ręce swędzą i głowa zbyt pełna.
Z tego właśnie powodu ostatnio kupiłam sobie kilka nowych koralików i pudełka do ozdobienia. No i pomogło. Wczoraj wykorzystałam wszystkie kupione nowości, a z rozpędu zużyłam też kilka staroci, z którymi do tej pory nie wiedziałam co zrobić. Tego mi było potrzeba!
Idąc za ciosem postanowiłam także kupić coś do robienia kartek, już od dawna potrzebuję świeżości. Zobaczymy co z tego wyjdzie, najpierw muszę przekopać się przez oferty sklepów.
Poniżej schnące deseczki i pudełka.
Przy okazji wspomnę tylko, że zlikwidowałam już jakiś czas temu “nowinki”, które znajdowały się po prawej stronie bloga. Dziś skończyłam podpisywać wszystkie zdjęcia znajdujące się na stronie, uporządkowałam trochę tagi i kategorie. Jestem teraz gotowa do stworzenia nowego wyglądu bloga. Tak! Zapowiadam duże ZMIANY, ponieważ oprócz wyglądu chcę poprawić nieco funkcjonalność i wprowadzić kilka nowości.
Tymczasem życzę miłego czytania i oglądania tego co w najbliższych dniach zamierzam zrobić.
Tagi: zbieram















