Nauki decoupage ciąg dalszy
21 lipca 2009Po puszce (ne której zamalowałam spękania i której nie da się zamknąć) przyszedł czas na deskę – taką zwykłą dyktę, z pękniętej antyramy. Deska ta miała się stać podstawą do przetworowego organizera (w ubiegłym roku był taki), ponieważ sezon już w pełni.
No i tym razem udało mi się nieco lepiej zrobić te spękania i wtopić serwetkę w tło, ale sam organizer nie powala.
Tagi: decoupage















20 czerwca 2010 godz. 16:10
[...] latach poprzednich na ścianie wisiało to -> klik i to -> [...]