Bo notes…

18 lipca 2009

Bo notes nie musi wyglądać jak notes.

Jestem wyjątkowo zadowolona z tego co zrobiłam. Notes ten znajduje się w specyficznym opakowaniu, które wygląda tak:

Nie brakuje ołówka do notatek, a na wieczku znajduje się mini słownik norwesko-polski:

Ołówek trzeba odwiązać, pudełko się otwiera:

Po wewnętrznej stronie znajduje się krótka informacja o Spitsbergenie:

Notesik można wyjąć z pudełka:

I na dnie znajduje się mapa:

A od spodu znajduje się instrukcja obsługi (żeby nie potraktować pudełka zbyt brutalnie i najpierw odwiązać ołówek).

I bez obaw można by to nazwać wyjazdowym niezbędnikiem, który teraz tylko czeka, aby go wręczyć mojej kuzynce, która wybiera się na Spitsbergen.

Kategoria Notesy i albumy | 1 komentarz
Tagi: ,

Jedna odpowiedź do postu Bo notes…

  1. Minbeat » Gdziekolwiek będziesz stwierdził(a):

    [...] jest już mój drugi wyjazdowy niezbędnik. Niespełna rok temu zrobiłam ten pierwszy (klik), najlepszy – jeden z moich ulubionych notesów. I do tego nietypowy. Tym razem bardziej [...]

Zostaw komentarz

Captcha Captcha Reload