W wolnych chwilach…
29 marca 2009… się dokształcam. Wczoraj wyrwałam się na dwie godziny i przeniosłam do świata papieru. Prościej mówiąc: wzięłam udział w wiosennych warsztatach origami. Temat przewodni – kwiaty – trójwymiarowe i składane z modułów, a na koniec świąteczna kartka z jajem – składana w dość fantazyjny sposób.
Nie przywiozłam z warsztatów nic specjalnego, tylko to co na szybko udało mi się poskładać, ale za to mam kilka fajnych pomysłów jak to teraz wykorzystać do zabaw w domu.
Tradycyjnie już na koniec warsztatów wszyscy dostali certyfikaty udziału i tradycyjnie źle wpisali mi nazwisko.
W drodze powrotnej ( pogoda nastrajała do długich spacerów, więc wracałam sobie pieszo z drugiego końca miasta) rozmyślałam nad tym co robiliśmy. W trakcie warsztatów, a właściwie w chwili, w której wszyscy siedzieli pochyleni nad jajecznymi kartkami, ktoś z oddali stołu rzucił, że przydałyby się falowane nożyczki i dziurkacze. I chyba coś w tym jest, bo mając pod ręką zestaw dziurkaczów z gotowymi motywami, wstążki, aplikacje i inne cuda, dużo łatwiej jest stworzyć coś ładnego, niż mając do dyspozycji tylko kilka kawałków papieru, które można jakoś pozginać, poskładać i nakleić. I to jest prawdziwy sprawdzian kreatywności. :)
Tagi: origami, papier














